Zastanawiałyście się kiedyś jak to jest mieć sławnego brata? Ja nie musiałam. Bycie siostrą akurat osoby, której wraz z zespołem udało się wybić w świecie show - biznesu ma swoje wady i zalety. Kiedyś przedstawiłam się nowo poznanej dziewczynie po nazwisku, a ona... Zaczęła wypytywać o moje rodzeństwo. Ale z drugiej strony DongHo miał dla mnie bilet na koncert, jeżeli tylko chciałam i nie raz zabierał mnie w fajne miejsca. Mimo to nigdy nie poznałam nikogo z bliska z Nu'est. Baekho mieszkał zupełnie gdzie indziej wraz ze swoim zespołem, a ja zamieszkiwałam małe miasteczko z rodzicami. Mój brat często nas odwiedzał.
Tak się złożyło, że liceum, do którego chciałam uczęszczać położone było w tym samym mieście, gdzie mieszkał mój braciszek. Rodzice nie chcieli wydawać pieniędzy na wynajem mieszkania, więc poprosili mojego brata, o to, bym mogła pierwszy rok studiów przemieszkać u nich w apartamencie. Z jednej strony ciężko było mi się pogodzić, że miałabym mieszkać przez cały rok z 5 chłopakami w jednym domu, lecz z drugiej strony chciałam wreszcie poznać ten "wspaniały" zespół mojego brata.
Stałam trzymając w ręku walizkę przed całkiem ładnym, białym budynkiem. Kang łaskawie otworzył mi drzwi, ale i tak wepchał się i wszedł pierwszy. Ujrzałam duży pokój sprawiający wrażenie salonu. Nikogo tam nie było. Usłyszałam tylko jakieś dziwne dźwięki z sąsiedniego pomieszczenia. Ktoś krzyczał "Zostaw mnie! A masz! Nie dotykaj mnie zboczuchu". Uśmiechnęłam się do siebie.
- Podoba ci się? - spytał mój brat.
- Co, salon, czy te dźwięki? - spytałam i się uśmiechnęłam. - Który pokój będzie dla mnie? - zapytałam. Chłopak wskazał mi białe drzwi.
Ciągnąc walizkę za sobą przeszłam przez korytarz i zatrzymałam się przed białymi drzwiami. Otworzyłam je i... ujrzałam blondyna stojącego z aparatem przed lustrem. Zanim jeszcze na mnie popatrzał krzyknął:
- Pukać nie potrafisz?! - gdy nagle jego mina zmieniła się momentalnie, był zdziwiony gdy mnie zobaczył.
- Przepraszam, pomyliłam się, nie przeszkadzaj sobie. - Speszona już miałam zamykać drzwi, gdy krzyknął:
- Kim jesteś? - jego mina ani trochę się nie zmieniła. Nie odrywał ode mnie wzroku, co mnie peszyło.
- Jestem siostrą Baekho - powiedziałam i zamknęłam drzwi. Zdecydowanie to był Min Ki. Okazało się, że pomyliłam się o jedne drzwi. Wolałam zanim wejdę zapukać, aby uniknąć kolejnej wtopy, gdy nagle obok mnie przeszedł czarnowłosy chłopak.
- Po co pukasz do pustego pokoju? - spytał, po czym napił się czegoś, co trzymał w dłoni.
- Emm, ja chciałam się upewnić, czy to właściwy pokój. - zarumieniłam się.
- Aha. - powiedział i ruszył w stronę pomieszczenia, z którego wciąż dochodziły dziwne odgłosy. Usłyszałam za sobą krzyk "Co to ma być?! MinHyun, zostaw go w spokoju!"
Weszłam wreszcie do mojego pokoju. Wydawał się być całkiem rozległy. Pierwszym, co zrobiłam, było wyciągnięcie mojego laptopa i wszystkiego, co potrzebne. Wyciągnęłam myszkę, słuchawki, ładowarkę. Włączyłam urządzenie. Nagle wyskoczyło okienko "Pozostało 5 % baterii, podłącz zasilanie...". Zaczęłam nerwowo rozglądać się za gniazdkiem. W końcu je znalazłam i włożyłam kabel do wtyczki. Ponieważ nie było jeszcze późno, włączyłam swoją playlistę z różnymi piosenkami i zaczęłam się rozpakowywać.
Nim się obejrzałam, usłyszałam pukanie. Szybko zamknęłam laptopa, co sprawiło, że muzyka ucichła i otworzyłam. Stał tam czarnowłosy chłopak, ale nie ten sam co poprzednio.
- Cześć Yuri, idziesz na kolację? - spytał. Nie mogłam się domyśleć, skąd znał moje imię, choć było to oczywiste, że mój brat im o mnie powiedział.
- Może najpierw powiesz mi chociaż jak masz na imię? - powiedziałam dalej nie wiedząc jak chłopak się zwał.
- Myślałem, że wiesz. - powiedział. No tak, przecież jego imię znają miliony dziewczyn na świecie. - Jestem MinHyum, idziesz? - spytał. Pokiwałam głową i poszłam za nim.
_______________________________________________________
Jeżeli się podoba, proszę o komentarze, gdyż to motywuję :) Jeżeli źle wpisałam imiona koreańskie, serdecznie przepraszam! ^.^ :3
Zwykle nie lubię opowiadań z zespołami, tudzież bohaterami książek itp., ale Twoje akurat przypadło mi do gustu. Wrzucam na swoją listę subskrybcji na bloglovin'ie :3
OdpowiedzUsuńWiosna ^^
Już to kocham <3 Będę odwiedzać bloga regularnie :3
OdpowiedzUsuńWitaj autorko. Wiem, że minęło już prawie 9 lat od publikacji opowiadania ale mam kilka obiekcji. Po pierwsze czy bohaterka idzie do liceum czy na studia bo już sama nie rozumiem... Po drugie czemu ktoś miałby się przejąć nazwiskiem Kang to typowe nazwisko nie tylko Dongho...... Po trzecie to Minhyun czy Minhyum... po czwarte w ogóle jak to możliwe że jakaś Yuri będzie mieszkać w dormie zespołu kpop hmmm.... Po piąte co o co do chuya chodzi... Nie no, keep up the good work!! Pewnie przez te 9 lat poprawilas swoje umiejętności znacznie, ciekawe co stanie się dalej ;)
OdpowiedzUsuń