sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 3 - Dobranoc

   Rozdział 3                        
                              Obudził mnie dźwięk budzika. Niezadowolona machnęłam ręką w stronę telefonu, aby go wyciszyć. Wstałam niechętnie i podeszłam do szafy. Następnie skierowałam się do łazienki. Wykonałam ranną rutynę. Mimo porannego odświeżenia i tak czułam się być zmęczona. Szperałam w torebce siedząc w moim pokoju, gdy nagle usłyszałam krzyk mojego brata:
- Yuri, choć na śniadanie! - odłożyłam torbę i podeszłam do drzwi. Nie miałam ochoty na nic. Weszłam do jadalni i ponownie ujrzałam to samo co wczoraj wieczorem. Usiadłam do stołu.
- Czuję się niezręcznie, kiedy wszystkie posiłki szykujecie bez mojej pomocy. - wymamrotałam zaspana. Nagle odezwał się MinHyun:
- Wszystkie posiłki przygotowuje DongHo. - powiedział - Nie wiedziałaś?
- A, tak... Mój brat mówił coś, że nie jesteście nawet zdolni zrobić tostów. - powiedziałam budząc się trochę. Przy stole nie zauważyłam MinKi'ego. Zanim ja dobrze zaczęłam jeść, reszta już dawno odeszła od stołu. 

                                     Siedziałam sama i ledwo podnosiłam widelec. Nagle ujrzałam blondyna zmierzającego w stronę stołu. Stan chłopaka był podobny do mojego. 
- Jeszcze nie zjadłaś? - zapytał siadając. 
- Popatrz na siebie, to ty dopiero przyszedłeś! - rzuciłam. Byłam nie w humorze.
- Nie wyspałem się. - oznajmił MinKi.
- Nie interesuje mnie to. - powiedziałam. - Ja też się nie wyspałam i jakoś żyję. - dodałam.
Chłopak się nie odezwał, tylko pił kawę. 
- Przecież ona jest już zimna. - wyjaśniłam mu. 
- Czy to ważne? Idę spać. - powiedział i wstał. 
- Też bym chciała - powiedziałam pod nosem. Chłopak odwrócił się:
- Chcesz ze mną spać?! - rzucił. 
- Niee! - zarumieniłam się - chodziło mi o to, że muszę iść po mundurek do liceum, a też jestem śpiąca. - wyjaśniłam. 
- Dobranoc. - powiedział i poszedł. "Dobranoc" - pomyślałam i wstałam. 

                                      Wróciłam do pokoju, wzięłam torbę i ubrałam bluzę. Wyszłam na korytarz i ubrałam buty. Wyszłam z domu i ruszyłam w stronę mojej przyszłej szkoły. Kiedy już dotarłam, zapłaciłam i odebrałam strój, wyszłam z budynku i skierowałam się w stronę sklepu kosmetycznego. Kupiłam kilka potrzebnych mi kosmetyków i wróciłam do apartamentu. Gdy weszłam, zastałam pusty dom. Reszta musiała gdzieś wyjść. Zaniosłam swoje rzeczy do pokoju i ciesząc się spokojem wyszłam do salonu i włączyłam TV. Po chwili moje powieki same zaczęły się zamykać i zasnęłam.

_____________________________________________

Wydaję mi się, że ten rozdział był nudny ;3 No cóż, dziękuję wam za pierwsze komentarze!

4 komentarze:

  1. TO-JEST-GENIALNE!!! I tak dużo tam Baekho jesteś świetna :) Oczywiście będę czytać dalej dodawaj szybko nowego posta bo nie wytrzymam :) Mam nadzieje że już niedługo akcja się rozwinie :3

    nowy-swiat-k-popu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Początek był taki trochę niemrawy, ale później było tylko lepiej.
    Super :3

    OdpowiedzUsuń
  3. no więc tak, nie martw się autorko do tej pory ten rozdział był chyba najciekawszy naprawdę. Najciekawsze co napisałaś to że Ren pije zimną kawę a zaraz po tym idzie spać. Z uwag... Główna bohaterka nie martw się to dopiero drugi posiłek który przygotowali bez ciebie...??? A poza tym nie mam zastrzeżeń, nawet nie użyłaś żadnych koreańskich słów (bo pewnie żadnych nie znałaś..??) za co jestem wdzięczna i gratulacje.

    OdpowiedzUsuń