Rozdział 2
Weszłam za nim do jadalni. Wszyscy już tam siedzieli i coś tam jedli.
- Ej, czemu nie poczekaliście?! - zapytał zawiedziony MinHyun. Postanowiłam, że usiądę na wolnym miejscu obok mojego brata. Czułam się trochę zawstydzona, gdyż nawet nie znałam imion wszystkich siedzących przy stole. Minki'ego zapamiętałam, gdyż już wcześniej przyjaźnił się z moim bratem, natomiast MinHyun mi się łaskawie przedstawił. Chłopcy rozmawiali o czymś, kłócili się o jedzenie, a ja speszona cicho udawałam, że ich nie słyszę. Po kilku minutach miałam dość, czy mój brat nie mógł w końcu ich przedstawić? Niestety, musiałam przerwać DongHo karmienie MinKi'ego. Poklepałam go po ramieniu i szepnęłam do ucha "Może mi ich przedstawisz?". Kang uśmiechnął się głupio, najwyraźniej o tym zapomniał.
- YuRi, przedstawiam ci Kim Jong Hyun'a - wskazał na czarnowłosego chłopaka, który przyłapał mnie na pukaniu do mojego pokoju. - Aaron Kwak'a - pokazał na kolejnego - Hwang Min Hyun'na - chłopak, który mnie przyprowadził na kolację - I Choi Minki'ego. - pokazał na blondyna, który po tym puścił do mnie oko. Udałam, że tego nie widziałam i jadłam dalej.
- Podoba ci się tu? - zapytał Kwak.
- T... Tak. - powiedziałam - poza tym, że molestujecie się w pokojach wszystko jest świetne. - powiedziałam. Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Wcale go nie molestowałem x.x - krzyczał MinHyun. Nagle mój brat zapytał:
- Za tydzień zaczyna się rok szkolny. - mówił - Masz jeszcze coś do załatwienia?
- Muszę jeszcze odebrać mundurek szkolny - oznajmiłam. - Dziękuję, było pyszne. - Podziękowałam, wstałam od stołu i poszłam w stronę swojego pokoju.
- Tylko znowu nie pomyl pokoju! - krzyknął MinKi. Parsknęłam i poszłam dalej.
Weszłam do swojego pokoju, znów włączyłam muzykę i postanowiłam, że skończę wypakowywanie moich rzeczy. Kiedy skończyłam, zorientowałam się, że zapomniałam o... Łazience. Nie miałam wyjścia. Wyszłam z pokoju i zapukałam do drzwi obok.
- Proszę! - usłyszałam głos. Uchyliłam drzwi. MinKi leżał na łóżku i czytał jakąś książkę. - Yuri?
- Chciałam się zapytać, gdzie jest łazienka... - powiedziałam nieśmiało.
- W stronę jadalni, drzwi obok. Chyba, że mówisz o tej drugiej. - powiedział.
- Jedna zdecydowanie mi wystarczy, dzięki. - powiedziałam i zamknęłam drzwi. Wróciłam do swojego pokoju. Postanowiłam, że na dzisiaj już starczy mi wrażeń i poszłam przygotować się do spania.
Kilka błędów stylistycznych, ale fabularnie świetne :3
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny rozdział? *o*
OdpowiedzUsuńumm... YuRi DongHo MinHyun... yUrI DoNGhO mINhYun widać że się pierwszy raz zetknęłaś z koreańskimi imionami autorko... Ale nie winię cię.. trochę nuda... no i jak mogła zapomnieć zapytać o łazienke pierwsze co robisz jak wchodzisz do nowego miejsca to szukasz siusialni
OdpowiedzUsuń